Hity 2017, czyli moi ulubieńcy

00:04 Agnieszka Pytel 44 Komentarzy

Hity 2017, czyli moi ulubieńcy bez których nie mogę się obejść

Każdy ma swoje kosmetyczne podsumowanie, więc mam i ja. Miniony rok obfitował w przeróżne nowości i kosmetyczne innowacje. Patrząc na moją listę to szaleństw tam na próżno szukać, ale najważniejsze, że się u mnie sprawdziły i będę do nich wracać jeszcze przez długi czas!

MAKEUP ACADEMY (MUA) PRO-BASE FIXING MIST

MAKEUP ACADEMY (MUA) PRO-BASE FIXING MIST coloursof-beauty.blogspot.com
Obecnie nie jestem już w stanie zliczyć ile butelek tego fixera zużyłam, zawsze mam pod ręką kolejną butelkę. Bardzo dobrze stapia i utrwala makijaż, nie ma paskudnego chemicznego zapachu i ma fajną cenę bo kosztuje ok. 26zł. MUA PRO-BASE nie zatyka porów i nie powoduje niedoskonałości. 

SAVON NOIR CZYLI CZARNE MYDŁO

SAVON NOIR  CZARNE MYDŁO coloursof-beauty.blogspot.com
Nasza miłość nie trwa długo, ale jest intensywna! Przyznaję, że byłam sceptycznie nastawiona kiedy wpadło w moje ręce pierwsze SAVON NOIR (oto LINK do naszego pierwszego spotkania)Obecnie nie jestem sobie w stanie wyobrazić jego braku w codziennej pielęgnacji. Kiedy moja skóra miała słabe dni to lawendowe cudo ją ratowało. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza, nie podrażnia-toż to ideał!

REVLON COLORSTAY 

REVLON COLORSTAY  coloursof-beauty.blogspot.com
Ulubieniec od lat, chyba każdy chociaż kojarzy ten kultowy podkład. Wiem, że dla niektórych może być zbyt ciężki, u mnie sprawdza się jednak bardzo dobrze. Nie zapycha porów, świetnie kryje, trzyma się cały dzień. Nie znalazłam jeszcze dla niego zastępstwa :)

GLINKA GHASSOUL NACOMI

GLINKA GHASSOUL NACOMI coloursof-beauty.blogspot.com
Glinka, która cudownie oczyszcza skórę, zmniejsza wydzielanie sebum, pomaga zwalczać niedoskonałości, CUDO! Bardzo ją lubię, używam regularnie przynajmniej raz w tygodniu, a skóra jest mi za to wdzięczna :) TUTAJ recenzja.

NACOMI CLEANSING OIL

NACOMI CLEANSING OIL coloursof-beauty.blogspot.com
Demakijaż to podstawa, tutaj się wszyscy zgodzimy. Ten olejek sprawia, że demakijaż z udręki staje się przyjemnością i twa dosłownie kilka chwil. Makijaż dosłownie topi się pod jego wpływem. Skóra jest delikatna i gładka po jego zastosowaniu. Nie podrażnia, nie szczypie, nie wysusza i jest delikatny dla skóry, czego chcieć więcej? 



Moja lista hitów 2017 jest krótka mimo, że wypróbowałam sporo produktów. Ale czy hitem roku może zostać każdy? Nie!
A Wy macie dużo ulubieńców z tego okresu? :)

Zobacz również:

44 komentarze:

  1. oczywiście, że mam swoje hity 2017, jednakże jest ich dużo, dużo więcej... :D

    zapraszam również do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam czarne mydło tylko z babci agafii :) Też je bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie była chyba podobna ilość hitów, od Cb nic nie znam, ale glinka nacomi mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgodzę się z tym podkładem ;) reszty nie znam
    najlepszy-blog-monki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzę tylko Colorstay. Raczej nie dla mnie. Mam mieszaną skórę i nie potrzebuję aż takiego krycia. Poza tym czytałam że zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Twoich hitów jeszcze żadnego nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Glinka i czarne mydło i ja bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nic nie znam kochana z twoich kosmetyków, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba skuszę się na revlon :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie sprawdzić ten olejek z Nacomi. Przez dłuższy czas używam olejku z Bielendy, ale ten w składzie ma parafinę. Chciałam przestawić się na coś bardziej naturalnego. Czarne mydło też wygląda interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez w tym roku bardzo polubiłam się z Nacomi, ale używam ich zbyt krótko żeby od razu wylądowały w liście rocznej. Revlon jest cudowny, ale nie dość że wszystkie odcienie sa dla mnie za ciemne to jeszcze okropnie mnie zapycha :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Znałam jedynie podkład z Revlona, aczkolwiek sama nie miałam przyjemności testować żadnego z produktów.

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  13. You have good cosmetics. I like revlon foundation. I never heard about cleansing oil. Seems interesting.Thanks for sharing review .
    I am your new follower on G+ & GFC #68. Hope you will also follow me back on G+,GFC & Bloglovin. please visit my blog.
    https://clickbystyle.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  14. O dziwo nic nie znam! ale zaciekawiłaś mnie glinką i olejem z Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam kilkoro hitów, mimo że tak jak i Ty poznałam wiele nowych kosmetyków w ubiegłym roku. Z tych o których piszesz nie znam żadnego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak tylko skończę swoje kosmetyki do oczyszczania twarzy, to zaopatrzę się w ten z Nacomi. Mam ostatni na niego wielką ochotę ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. no właśnie u mnie Revlon się nie sprawdził :(

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze kosmetyków Nacomi, jestem ich niesamowicie ciekawa :) ColorStay zawsze mam pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  19. olejek z nacomi muszę wypróbować, uwielbiam ich krem pod oczy, ten arganowy

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam ani jednego z twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio intensywnie szukam dobrej mgiełki utrwalającej :P Mega jestem ciekawa zapachowej wersji czarnego mydła, do tej pory miałam tylko klasyczne :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja podkładu z Revlonu nie lubię. Bardzo mnie zapychał ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie olejek o Nacomi wymiata :) Jest mój numer 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem fanką nacomi:) Glinke mam i używam - wspaniała💕

    OdpowiedzUsuń
  25. Olejek Nacomi mam i uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znałam tego fixera z MUA, na pewno mu się przyjrzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio, co raz trudniej mi być wiernym jakimkolwiek kosmetykom na dłuższą metę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Akurat moi ulubieńcy nie pokrywają się z Twoimi bo Revlon u mnie to totalna porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Stąd chyba najbardziej mi się glinka spodobała ^^

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę w końcu zakupić REVLON dużo czytałam o tym podkładzie :)
    Pozdrawiam
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  31. O, nie znałam tego fixera. Cena kusi, więc chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja już od dłuższego czasu stosuję makijaż mineralny ale był taki okres, że również używałam podkładu Revlon. Był ok ale teraz chyba już nie wrócę do płynnych podkładów :) Glinkę białą bardzo lubię. Świetnie wycisza cerę z problemami naczyniowymi. Olejek do demakijażu Nacomi również uwielbiam. W połączeniu ze ściereczką bambusową tworzą duet idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkie produkty bardzo mnie zaciekawiły.
    Z chęcią chciałabym przetestować utrwalacz do makijażu, a także olejek :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Revlon Colorstay to mój podkład nr 1. Uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam okazji do wypróbowania Twoich hitów, ale wyglądają bardzo kusząco, szczególnie to czarne mydło mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Revlon Colorstay też bardzo lubię, tyle że ja kupuję wersję do skóry normalnej/suchej i w kolorze ivory ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Czarne mydło bardzo lubię, natomiast Revlon u mnie tak średnio leży :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Revlon niestety nie jest moim ulubieńcem:( Chętnie wypróbuję tą mgiełkę od Mua muszę się przyczaić na nią w sklepie:D Pozdrawiam

    www.windowtothebeauty.com

    OdpowiedzUsuń