Le Petit Marseillais czyli lato w kosmetykach
Jakiś czas temu również w moim domu zawitała paczka ambasadorska od Le Petite Marseillaise.
Oczywiście najpierw musiałam się nacieszyć zawartością, poczuć wszystkie zapachy własnym nosem, a konsystencje poczuć na własnej skórze.
Lato kojarzy mi się przede wszystkim z owocami, słońcem i wakacjami. Muszę przyznać, że kosmetyki, które znalazłam w paczce rzeczywiście przywołały wakacyjne wspomnienia.
Dezodorant o zapachu białej brzoskwini, skradł większość mojej uwagi. Pachnie tak cudnie, że używanie go jest przyjemnością, a trwałość zapachu jest bardzo dobra.
Dla siebie zostawiłam również kremowy żel pod prysznic kwiat pomarańczy, uwielbiam takie formuły, więc oczywiście również się polubiliśmy :) Trochę ubolewam, że zapach nie pozostaje dłużej na skórze.
Zimą wiele z nas stawia na cięższe i cieplejsze nuty zapachowe, więc taka letnia świeżość jest miłą odmianą.
Jako, że moje kosmetyczne zapasy ciągle rosną pozostałymi dwoma produktami się podzieliłam.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z zapachem tego brzoskwiniowego dezodorantu to polecam szybko to nadrobić! :)
Lubicie kosmetyki Le Petit Marseillais? Co sądzicie o ich zapachu?


